Ostatnio taki dialog:
- Synku co byś chciał na kolację?
- Nie wiem.
- Kanapkę z białym serkiem? Z szyneczką? A może jajeczko?
- Hmmm, mmmm
- To może brokułki?
- Taaaak brokuły !!!!

I w oka mgnieniu siedział przy stole i czekał na kolację.