Święta, święta i po świętach... jednak nadal w klimacie świątecznym, bo przecież nadal mamy okres Bożonarodzeniowo Noworoczny ;). O urokach Krakowa i jego klimatycznych miejscach rozpisywać się nie trzeba, choć okazuje się, że sporo rodaków, Krakowa nigdy nie odwiedziło, a warto bez dwóch zdań. Aczkolwiek dziś chciałam wspomnieć o wycieczce do Krakowa, w trochę innym celu niż zazwyczaj, a mianowicie - zobaczenia, tzw. szopek krakowskich. Jest to naprawdę nie lada atrakcja dla dużych jak i tych najmłodszych, bo te budowle robią niesamowite wrażenie.
Niezwykła pomysłowość, umiejętności, przedstawienie elementów krakowskiej architektury, a także wkomponowanie ważnych tematów i wydarzeń społecznych w Krakowie i nie tylko.
Przykładem tego zabiegu może być postać "smoga" wawelskiego obok dobrze znanego smoka.